wtorek, 12 października 2010

coś irlandzkiego...

W Irlandii spędziłam ponad dwa lata, cudowne i beztroskie. To było moje marzenie. Spełniło się. Pozostały fantastyczne wspomnienia i zdjęcia.





5 komentarzy:

  1. Mohery poznaje...a co jest na 2 fotce? bardzo ładny widoczek (z reszta w Irl. wiekszość widoczków zapiera dech w piersiach:-) kojarzy mi się z pewnym miejscem niedaleko mnie:P

    OdpowiedzUsuń
  2. To Killarney National Park a dokładnie Gap of Dunloe czyli wąwóz który biegnie przez Park.
    Miejsce cudowne, dzikie, naprawdę warto je odwiedzić.
    Jak ja strasznie tęsknię za Irlandią:(

    OdpowiedzUsuń
  3. Ha! wiedziałam że znam to miejscce!! bo ja właśnie w killarney mieszkam:p

    OdpowiedzUsuń